Porsche ze Szczecina

Grupa miłośników motoryzacji próbuje odtworzyć „polskie Porsche”, czyli Syrenę Sport.

- Mamy gotowy model w skali 1:1 bryły samochodu. Potrzebny jest do odtworzenia nadwozia. Pracujemy nad podobnymi modelami elementów wnętrza – opowiada Marcin Możejko, pomysłodawca akcji. – Gotowa jest już prawie cała dokumentacja samochodu. Brakuje szczegółów i rzeczy których nie jesteśmy w stanie zweryfikować inaczej jak podczas budowy samochodu. Mocno pomaga nam szczecińskie Muzeum Techniki i Komunikacji. Grupa rozpoczynała z budżetem ok. 50 tysięcy złotych. Do tej pory na odtworzenie auta wydała ok. 30 tysięcy. Resztę pochłonęły narzędzia i inne potrzebne materiały.

– Zaliczam do tego także zdjęcia i filmy, które musieliśmy kupić na zasadach jak do komercyjnego wykorzystania. Brakuje nam sporo. Trudno jest określić konkretną kwotę, chociażby dlatego, że zakładamy różne scenariusze. Odtworzenie nadwozia, podwozia i wnętrza moglibyśmy zamknąć w kwocie kilkudziesięciu do 100 tysięcy zł. Musielibyśmy wtedy użyć jakiegoś zastępczego silnika o podobnej konstrukcji, np. dwucylindrowego boxera citroena. Odtworzenie całego samochodu wraz z silnikiem, który miałby działać to wydatek dwa razy większy. Silnik byłby prototypem. Nie ma praktycznie dokumentacji oryginalnego. Dotarliśmy do kilku rysunków, to wszystko. 

Konstruktorzy potrzebują wsparcia finansowego. Skontaktować się z nimi można poprzez stronę syrenasport.eu oraz profil facebookowy lub też redakcję Prestiżu.

Prestiż  
Marzec 2015